Chociaż grafika użytkowa kojarzy się dzisiaj głównie z zastosowaniem na szeroką skalę komputerów, jako odrębny dział sztuki zaistniała już w połowie XIX wraz z pojawianiem się nowych materiałów, technologi i rozwojem poligrafii. Jest to definicja tak szeroka, że trudno byłoby wymienić tutaj wszystkie aspekty jej zastosowania zgromadzone pod tym pojęciem na przestrzeni wieków. Oczywiście jako gałąź sztuki wykorzystuje także wszystkie pojawiające się w niej trendy, chociaż obecnie jest gatunkiem silnie skomercjalizowanym i podporządkowanym konkretnym celom, dlatego też najczęściej kojarzy nam się z reklamą.

Grafika użytkowa jest przede wszystkim nośnikiem informacji i to przekazywanych w taki sposób, aby odbiorca zrozumiał je szybko i bez problemu. Wbrew pozorom nie jest to wcale łatwe zadanie, ponieważ dobra grafika użytkowa to taka, w której komunikat w pełni współgra z obrazem, a do tego jest w pełni zrozumiały. Jest to także niejaki problem dla samego twórcy, który realizując zlecenia o ściśle określonych cechach nie spełnia się w grafice użytkowej jako artysta i zmuszony jest pójść na pewne kompromisy i zwyczajnie powściągnąć swój talent. Cóż, chociaż jest to dziedzina sztuki, podlega jednak swoim prawom i ograniczeniom. Z drugiej jednak strony w obrębie grafiki użytkowej powstają prawdziwe dzieła sztuki, czego najlepszym przykładem są plakaty filmowe i teatralne.

Do grafiki użytkowej zaliczają się także wszelkiego rodzaju znaki drogowe i ostrzegawcze. Są one projektowane tak, aby były uniwersalne i nie było żadnych wątpliwości co do ich przekazu. Chociaż uczciwie trzeba przyznać, że czasem zdarzają się znaki z gatunku “co autor miał na myśli”. W przypadku znaków ostrzegawczych przed twórcami pojawia się ciekawy i jedyny w swoim rodzaju problem, a raczej spore wyzwanie. Otóż od kilkudziesięciu lat graficy łamią sobie głowy nad tym, jak oznaczyć składowiska materiałów radioaktywnych. Wszyscy znają obecnie stosowany symbol, czy jednak za kilka tysięcy lat, kiedy wciąż będą groźne, ludzie będą w stanie go odczytać i właściwie zinterpretować?