“Reklama dźwignią handlu”- w myśl tej złotej zasady rynku każdy przedsiębiorca chce zainteresować nas swoim produktem zachęcając do zakupu poprzez pokazanie go jako absolutną nowość, przedstawienie jego najlepszych cech, konkurencyjnej ceny, itp. Bogactwo reklamy otacza nas praktycznie z każdej strony. Obojętnie, czy wracamy samochodem z pracy, jedziemy autobusem, jesteśmy na zakupach, wychodzimy na spacer lub włączymy komputer- zewsząd krzyczą do nas billboardy, ogłoszenia, bannery, plakaty, oklejone folią samochody, wciska się nam nam do rąk ulotki lub znajdujemy je zatknięte za wycieraczką auta.

Natłok, wręcz nachalność reklamy jest tak ogromny, że w końcu zachodzi u nas zjawisko swego rodzaju habituacji- przestajemy zwracać uwagę na dochodzące do nas bodźce o stałym natężeniu. Reklamy postrzegamy jako naturalny, kolorowy element miejskiego krajobrazu, obdarzamy je zaledwie powierzchownym zainteresowaniem bez większego skupiania się na treści i komunikacie. Ale mimo to podświadomie je zapamiętujemy, bo najczęściej od razu jesteśmy w stanie dostrzec, że w danym miejscu na codziennie przebywanej trasie został zmieniony billboard. I tutaj objawia się rola cichego bohatera reklamy- grafika, którego zadaniem jest opakowanie przekazu w możliwie najbardziej przystępna formę.

Reklama wizualna dociera do nas przede wszystkim poprzez swoją atrakcyjność, o której decyduje dobrze zaprojektowana i wykonana grafika. Musi ona przyciągnąć naszą uwagę na tyle, abyśmy chcieli się skupić także na komunikacie. Aby osiągnąć ten cel, grafika reklamowa przeszła długą, żmudną i pełną ślepych uliczek drogę, aby ostatecznie ewoluować do tej postaci, którą możemy dzisiaj zobaczyć na ulicach czy w internecie. Obecnie jest to doskonale prosperująca gałąź rynku przyjmująca i wykonująca ogromną ilość zleceń, bo źródło zapotrzebowania wydaje się być niewyczerpane. Dawno bowiem minęły już czasy, kiedy za reklamę służyła przyklejona na taśmę klejącą do słupa kartka z nadrukiem “Usługi remontowe” i paskami z numerem telefonu do oddarcia.